piątek, 21 listopada 2008

2145 ostrzeżenie

Wczoraj kaszub podsumowywał rok urzędowania w fotelu pierwszego w RM Rzeczypospolitej. Standartowo wionął miłością, wyłamywał palce. Niestety nie mógł kręcić mikrofonami. Są zamocowane na stałe. Ale ta miłość z jego ust, brzmiała jakby oschlej od tej spływającej poprzednio. Chyba był smutny. Czyżby temperatura peanów na łamach, zighajli z głośników radiowych i telewizyjnych, nie była już taka, jakiej oczekiwał i od trzech lat upajał się nią? Już nie parzyła. Niby nadal gorąca, ale nie jak wtedy. Skąd ta okrutna niewdzięczność? Czy przeszkadza im w rządzeniu? Czy blokuje ustawy ułatwiające dostęp do publicznej kasy? Czy tworzy jakąś swoją, prowincjonalną, polską politykę zagraniczną? Zagląda do rękawów nieswoim ministrom? Czasami, ot tak z ciekawości zapyta któregoś z nich- o co biega? Ale przecież nie upiera się by mu odpowiadali. To, co odbiera na swoją specjalną kosmiczną komórkę, rzetelnie wykonuje. I co? Oto nagroda. Tylko połowa Polaków go lubi. Zgodnie z umową miało ich być dużo więcej. Komuś klawisze się pomyliły? Już teraz „Lord” przed nim? Nie za wcześnie? Czyżby tyle udanych projektów w ostatnich trzech, co tam, sześciu latach i wszystko ma upaść? Nie będzie tronu? Że próg za wysoki? Czy nie widzą jego determinacji w europeizacji Polski? Dziś mu i jego palatynowi, nikt nie przeszkodzi w likwidacji publicznej ochrony zdrowia(te kliniki, te działki!), w zasileniu Skarbu Państwa odebranymi starym ludziom emeryturami(przecież muszą być środki na realizację przedsięwzięć publiczno-prywatnych), w częściowej likwidacji Wojska Polskiego. Jak podniesie się ranga Policji. Zwłaszcza tajnej. Z tymi emeryturami to był dobry pomysł. Prawie jak Kaczora. Primo- każda postawa Prezydenta zredukuje jego elektorat. Secundo- powiększy się, lub zacznie na nowo budować mur, między policjantami a pozostałymi grupami społeczeństwa. Policjanci widząc znów po wielu latach niechęć, czy nawet nienawiść w oczach ludzi na swój widok, łatwiej wypełnią rozkazy. Te, wydane przez przywróconych niedawno do służby, dawnych fachowców z Milicji i SB. Wesprą ich działania autorytety międzynarodowe: TW „Bolek” i Bartoszewski. „Z warchołami i bydłem inaczej się nie da”. Czy to nie może być pierwszy krok do starcia z mapy, kolejny raz „bękarta”. Dziś nie wersalskiego. Jałtańskiego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz